Przejdź do głównej zawartości

Powroty

Pierwszy kwietnia już minął, więc nikt nie potraktuje tej notatki jako żart.
Tegoroczna wiosna obudziła nie tylko rośliny i zwierzęta zapadające w sen letni. Obudziła również mnie – blogersko. Kiedy zajrzałam do "Notatnika korektorki", zorientowałam się, że od ostatniej notatki minęły... dwa lata. Czas, który minął mi szybko niczym podróż pociągiem FrecciaRossa. 

Jeśli Wy też wróciliście tu, dziękuję. Jeżeli jesteście po raz pierwszy, rozgośćcie się. 
Wszystkim życzę przyjemnej lektury.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nazwy genów i białek

„Nazwy genów i białek ludzkich piszemy dużymi literami w przeciwieństwie do nazw genów i białek zwierzęcych (lub odkrytych pierwotnie u zwierząt); nazwy genów piszemy pochyłymi literami, białek – normalną czcionką. Rozróżnienie to jest o tyle istotne, że białko i gen kodujący je, mogą się tak samo nazywać. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku HER2. Tak więc gen HER2 koduje białko HER2″.

Źródło: Wojciech P. Olszewski: Status HER2 w raku piersi – informacje praktyczne dla lekarzy. Nowa Medycyna 1/2005, Wyd. Borgis. Online.

Co może czyhać na korektorkę?

Każdy zawód jest związany z jakimś ryzykiem zawodowym. W przypadku korekty od razu nasuwa się wada wzroku. Jest jeszcze inne niebezpieczeństwo, które zależy od rodzaju poprawianego tekstu. Kiedy zaczynałam poznawać teksty medyczne, przez pierwsze miesiące czułam się jak hipochondryk, np. ledwo przeczytałam o zapaleniu okostnej, rozbolał mnie ząb i miałam ochotę natychmiast pobiec do dentysty. Przy przepisach kulinarnych czy informacjach dietetycznych bardzo często obok kartek czy komputera leżała jakaś przekąska, bo po każdym akapicie czułam się po prostu głodna. Po pewnym czasie nauczyłam się czytać teksty medyczne z dystansem, ale przy kulinariach nadal lubię podjadać, choć z uwagi na siedzącą pozycję podczas pracy powinnam uważać.  Dobrze, że nie miałam niczego o biżuterii albo torebkach. Jeszcze :)